STRONA GŁÓWNA: AKTUALNOŚCI

2009-02-05     FORUM: DUŻE PSY NA UWIĘZI MAŁE NA WOLNOŚCI!

Pojawiające się głosy na portalu Wiadomości Wrzesińskich, pytające o zasady prawne dotyczące wyprowadzania psów (tych małych i dużych) na spacer, zaintrygowały strażników miejskich do odpowiedzi w tej znaczącej dla forumowiczów kwestii. Strażnicy miejscy przypominają, iż na terenie miasta i gminy wyprowadzanie psa dozwolone jest jedynie na smyczy. Zwolnienie psa, wyłącznie z nałożonym kagańcem dozwolone jest jedynie w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi i tylko wtedy gdy właściciel psa ma możliwość sprawowania kontroli nad jego zachowaniem.

Niedostosowanie się do powyższych przepisów grozi nałożeniem przez strażnika miejskiego mandatu karnego. Chcielibyśmy również dodać, iż w sytuacji, gdy jesteśmy świadkiem takiego zdarzenia, albo w sytuacji, jaką opisała forumowiczka Audax:  

Dziś, ok godz. 15.30, gdy po powrocie z pracy zabrałam swojego psa na spacer, tradycyjnie weszłam do parku wejściem obok WOK-u, by dalej minąć stawki i przejść na łąki k/o ul. Warsztatowej. Psa miałam na smyczy i w kagańcu. Już weszłam do parku, gdy nagle za mną wyskoczył z domu po prawej stronie biały pudel i pokazując kły doskakiwał i odskakiwał od mojego psa. Ze zrozumiałych względów mój pies nie mógł zrobić z nim porządku, bo miał kaganiec na pysku. Ujadanie pudla trochę trwało zanim wynurzyła się z domu właścicielka pudelka. Zwróciłam się do niej grzecznie z uwagą, że psa się nie wypuszcza samego bez jakiegokolwiek zabezpieczenia. No i to był chyba mój błąd. Trzeba było uwolnić mojego psa z kagańca, a nie narażać się na potok epitetów pod moim adresem. Dowiedziałam się, że jestem z wiochy, mam grubą d..ę, jestem głupia że porównuję swojego lamora do "słodkiego" pudelka, a poza tym to kto mi każe tędy chodzić. Mam sobie chodzić na około. Zatkało mnie totalnie. Nie wiedziałam co powiedzieć, więc ostrzegłam panią, że to nie jest jej prywatne gospodarstwo rolne i, że jeszcze raz to się wydarzy to zadzwonię na Straż Miejską, tym bardziej, że to nie był już pierwszy raz
 

 ....... nie jesteśmy bezradni. Ukaranie takiej osoby nie wymaga bezpośredniej obecności strażnika miejskiego w miejscu zdarzenia, jeśli osoba poszkodowana wyrazi zgodę na bycie świadkiem w sprawie! Wówczas strażnik miejski ma prawo w sposób natychmiastowy zainterweniować i ukarać nieodpowiedzialnego właściciela czworonoga lub skierować wniosek do sądu o ukaranie. Świadek jest zbędny, jeżeli strażnik widział całą zaistniałą sytuację.        

   

AKTUALNOŚCI
+ PODSTAWY DZIAŁANIA
+ PRAWA I OBOWIĄZKI
+ KADRA
REALIZACJA KARY OGRANICZENIA WOLNOŚCI
+ PROGRAMY PROFILAKTYCZNE
+ SCHRONISKO MIEJSKIE DLA ZWIERZĄT
+ STRAŻ MIEJSKA W OBIEKTYWIE
+ ZGŁOŚ INTERWENCJĘ
KTO MOŻE ZOSTAĆ STRAŻNIKIEM MIEJSKIM
KONTAKT